Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczepienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczepienia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 stycznia 2019

Piecza 20-21. tydzień

Troszkę lepiej się dogadujemy z synem. Udało się nam opanować histerie.
Okazuje się, że syn ma po prostu problem z wyciszaniem się jak jest zmęczony. A im więcej się dzieje (czyt. zloty rodzinne) tym gorzej.

Najlepszym sposobem na wyciszenie okazał się być fotelik samochodowy. Wkładam do niego synka, szczelnie zapinam i bujam. Po zaśnięciu przekładam go do łóżeczka jak się da. A jak nie to chociaż rozpinam pasy w foteliku, bo mam stracha, że synek się udusi tymi pasami...
Oczywiście cisza i spokój są bardzo pomocne.


Mieliśmy ostatnio wizytę kontrolną u neonatologa i nie stwierdzono zaburzeń. Owszem synek jest trochę za chudy, ale goni rówieśników. Apetyt dopisuje więc nie ma obaw, że będzie chudszy. Ulubiony smak to rybka.

Udało się też wreszcie zaszczepić synka (za czwartym podejściem, bo wcześniej ciągle katar). W nocy po szczepieniu wyskoczyła mega gorączka 39.7. Zgodnie z zaleceniem pediatry zbijałam paracetamolem, ale praktycznie co kilka godzin znów był skok temperatury. W związku z gorączką synek praktycznie całą dobę przespał. Budził się tylko na karmienie. Apetyt dopisywał pomimo gorączki. Po dobie od szczepienia stan synka wrócił do normalności.


Co do ogólnego rozwoju - synek jeszcze nie raczkuje i leżenie na brzuchu wywołuje u niego bunt. Za to uwielbia być trzymany w pozycji stojącej ze stopami opartymi o podłoże. Siedzi prawie samodzielnie (jak go posadzę) i rączkami trzyma się różnych przedmiotów, żeby nie upaść. Takie balansowanie lewo-prawo. Potrafi sam wyjąć i włożyć smoczek do buzi. Podczas karmienia (w leżaczku-bujaczku, bo jeszcze nie siedzi sztywno) trzyma łyżkę, którą go karmię i sam celuje sobie do buzi. Z różnym skutkiem. :-) Jeśli chodzi o mowę to pojawiają się pierwsze sylaby "ma", "am", "ła", "ał".

Syn ma skończone 6 miesięcy. Czyli rozwojowo idzie całkiem dobrze mimo wcześniactwa.

czwartek, 3 stycznia 2019

Piecza 17.-18. tydzień

O Świętach były osobne wpisy więc już nie będę do tego wracać.
Sylwestra spędziliśmy u moich rodziców. Synek pierwszy raz nocował poza domem i trochę się obawiałam czy da radę się przespać w obcym łóżeczku. Okazało się, że strach ma wielkie oczy. Syn się jedynie zbuntował na kąpiel w obcej wannie (ciekawe co będzie z basenem, który planujemy w styczniu). Co do spania to synek zasnął bez problemu o swojej stałej porze i budził się jak zwykle o godz. 2.00 i o 6.00 na karmienie.

W międzyczasie odwiedziliśmy kardiologa na NFZ- synek był umówiony zaraz po urodzeniu bo wykryto u niego jakieś szmery w serduszku. Na szczęście serce jest zdrowe, szmerów obecnie brak. Natomiast pani kardiolog zwróciła uwagę na nietypowy wygląd synka - mianowicie na małą żuchwę. Zobaczymy jak się sprawa rozwinie, ale zapytam o to neonatologa. Może zleci jakieś dodatkowe badania.


Szczepienie po raz kolejny zostało odwołane z uwagi na nieduży katar dziecka oraz na jednorazową gorączkę (dzień przed planowanym szczepieniem).
Uwaga, uwaga! Pediatra wypatrzyła pierwszy ząbek!!! Ja tam nic nie widzę co prawda, ale babka chyba wie co mówi. Poza tym patyczkiem coś tam w buzi wystukała...


Pani z OA też nam się trochę pochorowała, więc nasze comiesięczne spotkanie również zostało przesunięte na "niewiadomokiedy".


W sądzie cisza.

czwartek, 27 września 2018

Piecza - czwarty tydzień

Synek kończy 11 tygodni.
Waga dobiła do 4 kg, czyli podwoił praktycznie wagę urodzeniową.

Syn już wodzi wzrokiem za nami i zaczął się do nas uśmiechać. Potrafi obrócić się z brzuszka na bok. Nie pojawiło się jeszcze głużenie, ale język intensywnie ćwiczy. Czasem sobie tak cmoka leżąc w łóżeczku.

Z lekarzy - okulista zaliczony. Wszystko w normie.
Kolejne szczepienia zaliczone - tym razem Hib i dodatkowo rotawirusy. Na drugi dzień po szczepieniu znów pojawiła się lekka gorączka.
Kolejne szczepienia w listopadzie zaplanowane.

Pojawiła się u syna ciemieniucha. Na szczęście dość szybko schodzi. Smarujemy oliwką i wyczesujemy.

Ostatnio syn ma gorszy apetyt i gorzej śpi. Pobudki co 2,5-3 godziny niezależnie od pory dnia czy nocy... Kto mi popsuł dziecko się pytam?! Ja potrzebuję snu! Najgorszego dnia zjadł tylko 15 jednostek. Z dnia na dzień jest lepiej ale jeszcze nie doszliśmy do 20 z powrotem.

Tuż przed pojawieniem się ciemieniuchy u syna pojawiła się czerwonawa wysypka na całym ciele. Nie wiem czy to jakaś reakcja alergiczna (zaczęliśmy podawać po trochu innego mleka) czy to była tylko przygrywka przed ciemieniuchą...

Sprawy sądowe stoją w miejscu na razie.

piątek, 14 września 2018

Piecza - drugi tydzień

Syn skończył 9 tygodni.

No to lecim:
- kolki wieczorowo-nocne nadal nam męczą synka (i nas przy okazji). Czyli to nie wina mleka była. Po prostu taki jego urok.
Przysiady z dzieckiem pomagają ale na krótko.
Ostatnio jada mniejsze porcje za to częściej. Może to jest jakaś jego metoda walki z tymi kolkami? Czas pokaże.
Karmię na zawołanie- bywa że 12 razy na dobę. Średnia dobowa ilość zjadanego mleka to 18-20 jednostek (miarek). Trochę mało ale zaczynaliśmy od 16 jednostek na dobę. Czyli jest postęp. Waga rośnie prawidłowo.

- Zdarza się synkowi utrzymać w ręku grzechotkę. Troszkę wodzi wzrokiem za moją twarzą i za przesuwanymi zabawkami, ale raczej jest to mętne spojrzenie. Nocne spanie nadal maksymalnie 5 godzin.


- z lekarzy zaliczony neonatolog i ortopeda. Wszystko w normie. Szczepienie na żółtaczkę i pneumokoki (dla wcześniaków bezpłatne) zaliczone. Pozostałe szczepienia za 2 tygodnie. Na drugi dzień po szczepieniu pojawiła się gorączka 38,3. Po podaniu Pedicetamolu już nie wróciła.


- zadzwoniłam do sądu dowiedzieć się kiedy rozprawa. Dowiedziałam się, że sędzia zadecydował aby wysłać do nas kontrolnie kuratora zanim dojdzie do rozprawy. Ta wizyta raczej nie będzie zapowiedziana- czyli muszę jako tako pilnować porządku, co przy dziecku i dwóch liniejacych futrzakach jest nie lada wyzwaniem. Pani z Ośrodka powiedziała że takie wizyty się zdarzają i że to nic strasznego. No niech tak będzie.





środa, 4 stycznia 2017

ZDROWIE DZIECKA - PROFILAKTYKA, ROZPOZNAWANIE CHORÓB I ICH LECZENIE - warsztat

Przydatne zajęcia, chociaż nazwałabym je raczej codzienną pielęgnacją dziecka. Zajęcia prowadzone przez pediatrę.

ŻYWIENIE
Jako rodzice adopcyjni jesteśmy skazani na żywienie mlekiem modyfikowanym. Są oczywiście nieliczne przypadki, kiedy mamy adopcyjne wywołują u siebie laktację. Jednak jest to dość trudne i wymaga kuracji hormonalnej - a efekty mizerne. Fakt, że "karmienie" piersią pomaga w nawiązywaniu więzi z dzieckiem. Ale z karmieniem nie ma zbyt wiele wspólnego - mleka  przy sztucznie wywołanej laktacji jest po prostu za mało .


Są na rynku różne mleka modyfikowane i tak naprawdę każde z nich są dobre. Wybierajmy wiec dla siebie co nam pasuje. Kierujmy się ogólnymi wytycznymi - w pierwszym półroczu używamy tych produktów  oznaczonych liczbą 1, w drugim liczbą 2 itd. Ale tak naprawdę numery 3 i kolejne to zbędny wydatek, bo większość dzieci po skończeniu 1 roku życia spokojnie może spożywać mleko krowie i jego pochodne.



HIGIENA
Maluchy nie potrzebują codziennych kąpieli od stóp do głów. Ba, nawet takie kąpiele im szkodzą (chemia zawarta w kosmetykach nie jest obojętna dla skóry). Jedyne co wymaga bezwzględności to mycie pupy po "dwójce". Używamy do tego zwykłego mydła dziecięcego .
Smarować codziennie czymś też nie należy, chyba że są konkretne wskazania typu łuszcząca się skóra, odparzenia itd. Jeśli skóra dziecka wygląda zdrowo to nie ładujmy na nią chemicznej papki.



SZCZEPIENIA
Robić szczepienia zgodnie z kalendarzem szczepień, najlepiej wybierajmy te najnowocześniejsze wersje szczepionek (czasem trzeba za nie dopłacić). Mniej szkody wyrządzą szczepionki niż sama choroba, która zwykle zawiera w sobie dużo większą dawkę wirusa.
No i zapomnieć o "ospa party"... Organizowanie takich imprez to szczyt nieodpowiedzialności . Niestety zdarzają się przypadki tragiczne - o czym było głośno w minionym roku.

Kalendarz szczepień 2016 (w 2017 dorzucili pneumokoki)