Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FAS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FAS. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 lutego 2018

Wizyta w OA w celach aktualizacyjnych

Odwiedziliśmy dziś OA z częścią zaktualizowanych dokumentów. Nie umawialismy się bo my jak zwykle w gorącej wodzie kąpani... Trochę im to było nie na rękę, ale na szczęście trafiliśmy na naszą ulubioną Panią dyrektor. Zamienilismy parę słów i udało się nam nawet wbić na niezapowiedziane spotkanie z psychologiem.

Rozmowa z psychologiem trwała jakieś pół godzinki. Ogólnie o tym co u nas słychać, co się zmieniło przez ostatni rok. No i wróciliśmy do tematu oczekiwań, jakie byśmy chcieli dziecko. Delikatnie nas podpytywano czy nie rozważylibyśmy rozszerzenia wieku dziecka chociaz o pół roku. I ponownie pytania o FAS oraz dodatkowo o zakażenie WZW  (ostatnio mieli takie dzieci, stąd takie pytanie).
Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze i przyjemnie było poczuć, że znów coś się dzieje w temacie adopcji.

Wzięliśmy z Ośrodka wnioski do KRK o zaświadczenia o niekaralności (dzięki temu nie będziemy za nie płacić). Mamy jeszcze kilka papierków do uzupełnienia i czekamy dalej.

W naszym OA jest przyjęta zasada, że jak komuś mija rok od kwalifikacji to dzwonią i sami się przypominają w sprawie aktualizowania dokumentów. Dowiedziałam się, że ostatnio dzwonili do pary z kwalifikacją z 6 lutego. Czyli my się trochę pospieszylismy, bo nasza kwalifikacja jest z 27 lutego.


wtorek, 21 lutego 2017

PSYCHOLOG - SPOTKANIE INDYWIDUALNE (podsumowanie)

Stres mnie zeżarł wiec pewnie bełkotałam.
Spotkanie indywidualne z psychologiem to takie podsumowanie naszej dotychczasowej drogi do rodzicielstwa. Spotkanie jeden na jeden, bez postronnych, bez współmałżonka (on idzie na drugi ogień). Moje spotkanie trwało ciut ponad 3 godziny, ale podobno zwykle wychodzi krócej - no ale ja gaduła jestem.

Tematy rozmów zbliżone do tych z wizyty domowej - no może trochę wnikliwiej potraktowane. Dodatkowo opisywałam moje wrażenia odnośnie warsztatów  - co sie podobało a co mniej, co bym chciała zmienić w formie warsztatów... Ponownie pojawiło się pytanie o mój stosunek do in vitro.
Odnośnie relacji międzyludzkich pojawiły się pytania o rodzinę, przyjaciół Ale i o poprzednie związki z facetami (więc się wyjaśniło czemu ma przy tym nie być współmałżonka).

Ogólnie wrażenia pozytywne - choć było trudno pokonać stres...
Podsumowalismy też nasze ostateczne kryteria wobec planowanego dziecka - jakie dziecko chcemy a jakie nie.



***
Na 27 lutego zaplanowano spotkanie komisji kwalifikacyjnej i wtedy zostanie podjęta decyzja czy dac nam kwalifikację. To będzie równo 10 miesięcy od naszego pierwszego spotkania w tym ośrodku.  :-)

To pozostaje nam czekać...


poniedziałek, 13 lutego 2017

z lektur - Wychowanie zranionego dziecka

Gregory C. Keck
Regina M. Kupecky
"Wychowanie zranionego dziecka"

Książka ciekawa i dość trudna - bo mówi o czymś przykrym dla rodziców adopcyjnych, czyli o zaburzeniach więzi. Myślę, że powinna być to lektura obowiązkowa dla tych, którzy rozważają adopcję dziecka starszego niż rok. Choć pozostali przyszli rodzice też zdobędą tu ważną wiedzę.

Książka jest osadzona w realiach amerykańskich, jednak temat zaburzeń więzi nie ogranicza się tylko do USA. 


Przedstawione w książce są zarówno zachowania dzieci/młodzieży świadczące o problemach, jak i różne sposoby, techniki postępowania w celu uleczenia zranionego dziecka.





Książka ta była specjalnie polecana na naszych warsztatach - ja również uważam że jest to wartościowa lektura.

czwartek, 15 grudnia 2016

ZABURZENIA INTEGRACJI SENSORYCZNEJ (SI) I ALKOHOLOWY ZESPÓŁ PŁODOWY (FAS), JAKO NAJCZĘŚCIEJ WYSTĘPUJĄCE PROBLEMY DZIECI ADOPTOWANYCH - warsztat

ZABURZENIA INTEGRACJI SENSORYCZNEJ (SI)
cytat:
"Integracja sensoryczna to zdolność dziecka do odczuwania, rozumienia i organizowania informacji dostarczanych przez zmysły z otoczenia oraz z własnego organizmu. Mówiąc w skrócie, integracja sensoryczna pozwala segregować, porządkować i składać razem pojedyncze bodźce w pełne funkcje mózgu. Gdy funkcje te są zrównoważone, motoryka ciała łatwo dostosowuje się do otoczenia, umysł łatwo przyswaja informacje, a „dobre” zachowanie pojawia się w sposób naturalny. Integracja sensoryczna wpływa także na rozwój dziecka, zdolność do nauki i samoocenę."

Kiedy tak na warsztacie rozmawialiśmy o różnych zaburzeniach to zgodnie z mężem stwierdziliśmy, że niektóre z zaburzeń towarzyszą nam w dorosłym życiu, np. nadwrażliwość na głośne dźwięki. Wiele tego typu zaburzeń można wyeliminować w wieku dziecięcym, ale wymaga to czasu i nakładu pracy. Czasem może to przerażać, jeśli zaburzenia są silne, albo jak jest ich bardzo dużo.

Nastała teraz moda na różnego typu terapie integracji sensorycznej. Jest to fajne przedsięwzięcie, ale czasami niepotrzebne. W dużej mierze tego typu terapie można wykonywać z dzieckiem samodzielnie w domu.
Skąd tyle zaburzeń? Trochę wynika to z trybu życia ciężarnej, samego porodu, ale też ogólnie z procesu wychowawczego. Sami nieraz szkodzimy dzieciom - podajemy do jedzenia gotowe papki, zamiast zachęcać do nauki gryzienia i samodzielnego operowania sztućcami; dzieciaki spędzają czas w "bezpiecznych" warunkach, gdzie jest mniejsza szansa na guza lub siniaka, przez co mają za mało doświadczeń i ich mózg nie jest pobudzany do wypracowywania reakcji obronnych...

Kochajmy mądrze - nie chuchajmy na dzieci, bo one się muszą nauczyć żyć w świecie pełnym różnych bodźców...


PŁODOWY ZESPÓŁ ALKOHOLOWY (FAS)
cytat:
"Alkoholowy zespół płodowy (ang. fetal alcohol syndrome, FAS) – zespół chorobowy, który jest skutkiem działania alkoholu na płód w okresie prenatalnym. Alkoholowy zespół płodowy jest chorobą nieuleczalną, której można uniknąć zachowując abstynencję w czasie trwania ciąży. Do dziś nie określono dawki alkoholu, która byłaby bezpieczna dla płodu. Każda ilość niesie ryzyko wystąpienia zaburzeń w rozwoju dziecka.

Pełnoobjawowy FAS stanowi zaledwie 10% wszystkich zaburzeń rozwojowych związanych z ekspozycją płodu na działanie etanolu, noszących nazwę Spektrum Alkoholowych Uszkodzeń Płodu (FASD), spotykany również pod nazwą Poalkoholowe Uszkodzenie Płodu."

Zajęcia były prowadzone przez panią, która jest sama mamą adopcyjną dziewczynki z pełnoobjawowym FAS. Opowiadała nam o tym jak przebiegał rozwój, jakie postępy zrobiła mała od czasu gdy się u nich pojawiła.

Powiem tak - nie zdecydowałabym się na adopcję dziecka z pełnoobjawowym FAS. Temat jest bardzo trudny, wymaga rozległej wiedzy i pracy. A tak naprawdę masz do czynienia z dzieckiem niepełnosprawnym, które w przyszłości prawdopodobnie też będzie wymagać specjalistycznej opieki i nigdy nie będzie do końca samodzielne. Tym bardziej podziwiam tych, którzy świadomie się na takie dzieci decydują.
My wiemy, że to ponad nasze siły.

 
 
Bardzo fajny filmik znalazłam kiedyś na YouTube. Polecam serdecznie!