niedziela, 16 stycznia 2022

Urodziny nr 40

Nadszedł ten dzień, w którym dołączyłam do grona czterdziestek.

Dzień, który traktowałam jako pewnego rodzaju granicę. To do tego dnia miałam osiągnąć stabilizację życiową - pod względem zawodowym i rodzinnym.

Zawodowo kicha - póki co brak pracy.

Rodzinnie pół na pół - plan zakładał model rodziny 2+2, ale póki co mamy 2+1.

Nie składam broni. Bo przecież 40 to tylko liczba. Nadal walczę.

A póki co świętuję i układam w główce plan działania...



sobota, 8 stycznia 2022

Alergie cz. 1.

Mamy wyniki badań synka. Podstawowy panel pediatryczny wykazał uczulenie na: betalaktoglobulina (mleko), alfalaktoalbumina (mleko), żółtka jaja.


Nie są to jakieś silne alergie u niego, ale są. To będziemy modyfikować dietę (eliminacja jajek oraz mleka i przetworów oraz mięsa wołowego i cielęcego).

Nadal jeszcze nie rozwiązana zagadka żywej choinki - bo to przy choince wystąpił mega katar i kaszel. Będziemy szukać dalej.





PS. Okazuje się, że przedszkolu nie ma osobnego menu dla alergików. Panie starają się nie podawać potraw które uczulają, ale bywa że nie ma nic innego. Wtedy trzeba przynieść samemu jedzenie... Ale zobaczymy jeszcze co powie alergolog, bo może zmiany w menu nie muszą być duże.



czwartek, 30 grudnia 2021

Żegnaj 2021!

 Trochę słabo się kończy ten rok.

Tuż przed świętami stracilam pracę - redukcja etatu. Normalnie załamka. Wchodzę więc w Nowy Rok jako bezrobotna. :-(


Synek rozwija się w normie. Poza opóźnionym rozwojem mowy reszta jest ok. W związku z częstymi katarkami diagnozujemy go jeszcze pod kątem alergii. Tak na wszelki wypadek.


Moje zdrowie też się posypało, bo ciśnienie wymknęło się spod kontroli. Więc trwa ustawianie nowego zestawu leków.



Plany więc na 2022:

- zdrowie dla wszystkich

- praca

- schudnąć trochę dla zdrowia

- mniej stresu...







poniedziałek, 29 listopada 2021

Przedszkolne chorowanie

 Wiedziałam, że dzieci na początku przedszkola sporo chorują, ale nie sądziłam że aż tak.

Przyznaję, że gdyby nie pomoc rodziców, mielibyśmy problem ze zorganizowaniem opieki młodemu na czas chorowania. Bywa tak, że w przedszkolu synek spędzi 3 dni, a potem ponad tydzień w domu.


Aktualnie "zaliczone":

- RSV (lub coś podobnego)

- zapalenie spojówek

- bostonka (już drugi raz w życiu)

- mnóstwo katarków i kaszelków.


Jeżeli mogłabym coś doradzić innym mamom, to zachęcam do jak najpóźniejszego powrotu do pracy po macierzyńskim. Serio. ;-) 



poniedziałek, 27 września 2021

Wrzesień - podsumowanie

 Trochę się działo, więc zbiorę to w jednym wpisie.

PRZEDSZKOLE 

Synek rozpoczął swoją edukację przedszkolną. Bałam się, czy nie będzie znów jakichś zgrzytów, płaczów. Ale okazało się, że nie jest źle. Owszem, przez pierwszych kilka dni rozstania poranne były trudniejsze. Dwa dni też trochę płakał w ciągu dnia (jak go później pytałam, to powiedział że dlatego że nie ma mamy). Udało się nam jednak dojść do porozumienia.

Niestety póki co chodzenie do przedszkola jest przerywane katarkami, kaszelkami. Raz zrobiliśmy przerwę na 8 dni wręcz, bo jednak ciągle był kiepski zdrowotnie. Dobrze, że jeszcze nie pracowałam...


PRACA

Udało mi się znaleźć pracę. Finansowo lepszą niż kiedykolwiek wcześniej. Od razu umowa na rok. Rewelacja po prostu. 

W związku z tym będę się starać nie brać zbyt dużo urlopu póki co. Na czas chorowania synka mąż uzbierał sobie trochę urlopu przez cały rok. W pojedyncze dni też możemy się dogadać z moją mamą.

Oczywiście nasze możliwości logistyczne zostały przetestowane przez synka już pierwszego dnia mojej pracy. Katar jak ta lala...


PSYCHOLOG

Nadal raz w miesiącu spotykamy się z psychologiem. Jak już będę mieć wypłatę w garści to pewnie ustalimy te nasze spotkania częściej. Jakoś nie możemy się nagadać, jak jesteśmy na wizycie. :-)


PLAN DRUGIEJ ADOPCJI

Podczas rozmowy z jedną osobą z OA zapytałam co dalej, jak już ogarniemy wszystkie zaświadczenia. Jak wygląda proces po wstępnym odrzuceniu. Generalnie wychodzi, że jest to sprawa bardzo indywidualna. Ale jako że u nas jednym z punktów do przerobienia jest psycholog, to może się okazać że ponownie będziemy pisać testy. Strasznie się cykam, czy znów jakieś głupoty nie wyjdą. Po ostatnich testach nam sie wydawało, że wszystko fajnie poszło a tu takie nieprzyjemne zaskoczenie było. :-(

Ale będziemy próbować, bo czujemy, że nasza rodzina jeszcze nie jest pełna...






niedziela, 29 sierpnia 2021

Święto Rodziny

3 lata temu zadzwonił telefon i dowiedzieliśmy się, że mamy syna! Nasza największa przygoda życia sie rozpoczęła.
A tak to było... 


PS. W bliskiej rodzinie pojawił się kolejny dzidziuś. Akurat dziś! Super wiadomość na koniec dnia. :-)
Tym razem dziewczynka. Czyżby zaczynał się sezon dziewczynkowy?...

czwartek, 19 sierpnia 2021

Wspomnienie lata

Ci, którzy obserwują mnie na instagramie wiedzą, że moje myśli aktualnie krążą głównie wokół pracy. Poszukiwania na razie nie przynoszą efektów. Niby odzew jest, ale po rozmowach kontakt się urywa. Psychicznie jest mi z tym źle, ale jakoś się trzymam.

A z pozytywów - synek coraz więcej mówi. A wręcz się kłóci. No tak. Sama chciałam, żeby zaczął się porozumiewać jak człowiek...




PS. W ramach przygotowań do drugiej adopcji chodzimy do psychologa (raz w miesiącu). Omawiamy m.in. testy z OA i okazuje się, że faktycznie nasze zachowania wybiegają trochę poza przyjęte normy. Ale pracujemy nad tym. Trzymajcie kciuki.