wtorek, 31 stycznia 2023

Nasz synek - 4,5 roku

Pomimo szczepienia właśnie mamy do czynienia z ospą. Na szczęście w wersji lajtowej - 8 kropek i katar. Damy radę.


Niedawno ktoś zapytał, jak rozwija się nasz adopciak/wcześniak. Wrzucę więc krótkie info.

Młody rozwija się jak każdy przeciętny przedszkolak. Delikatne opóźnienie rozwoju mowy objawia się właściwie teraz głównie w postaci niewyraźnej mowy. Chodzi więc do logopedy (takiego w przedszkolu, raz w tygodniu). Koszt 45 PLN/ zajęcia.

Jest bardzo ruchliwy i ciekawy świata, ma jednak czasami problem ze skupieniem uwagi. Zapisaliśmy więc go w przedszkolu na zajęcia dodatkowe - judo (raz w tygodniu). Koszt 40 PLN/ miesiąc. 

Alergia pokarmowa teoretycznie już wyprowadzona. Według testów już wszystko gra, ale z obserwacji widzę, że czasami pojawia się jeszcze reakcja kataro-kaszlowa po niektórych posiłkach. W przedszkolu więc pozostajemy na diecie eliminacyjnej (bez bmk i bez bjk). W domu już próbujemy jeść normalnie, wszystko. Leków juz żadnych nie podajemy.


Rozmiarowo raczej w normie, choć póki co jest w grupie tych drobniejszych dzieci. Jest bardzo chudy cały czas (mimo że je naprawdę dużo). Praktycznie każde spodnie muszę zwężać w pasie, żeby nie spadały.


Wykazuje lekką nadwrażliwość dźwiękową (tak jak ja), więc po prostu unikamy nadmiernego hałasu. Było gorzej. Problemem są tylko dyskoteki w przedszkolu, bo zdarza się że wychodzi z sali i zatyka uszy, jak leci głośna muzyka.


W zakresie zainteresowań niezmiennie od samego początku - mechanika, technika, maszyny wszelkie.


Nasz synek. ❤️





poniedziałek, 23 stycznia 2023

Rodzeństwo bez rywalizacji - warsztat

Dotarcie na te zajęcia okazało się wyzwaniem, z uwagi na stan zdrowia. Ja z anginą, męża też coś rozkładało. Ale jakoś daliśmy radę (połowa grupy nie dotarła z tych samych powodów).

Warsztaty świetne. Omówienie emocji jakie towarzyszą dzieciom, gdy pojawia się nowy członek rodziny. Niestety jest to taka mieszanina złości, braku zrozumienia oraz poczucia odrzucenia- że musimy być przygotowani na wszystko. 

Poza tym pani nam omówiła schemat jakimi cechami odznaczają się dzieci, które były w rodzinie jako pierwsze, jako drugie i kolejne. Na swoich przykładach potwierdziliśmy, że w dużej części ten schemat się sprawdza.



Przyjemnie spędzony czas.




środa, 21 grudnia 2022

Niezwyczajne rodzicielstwo - warsztat

 4/6 warsztatów za nami.

Ostatnie zajęcia poświęcone pojęciu niepełnosprawności- wniosek z nich taki, że każdy ma w sobie jakąś niepełnosprawność. Ktoś kiedyś stwierdził, że nie ma ludzi zdrowych - są tylko niezdiagnozowani...

Z dziećmi idącymi do adopcji jest tak, że zanim zostaną one przedstawione przyszłym rodzicom, to są one szeroko diagnozowane właśnie. Wynika to z faktu, że dzieci bardzo często pochodzą od rodzin dysfunkcyjnych. Może mieć to wpływ na ich zdrowie.

Przyszly rodzic adopcyjny przychodzi więc do ośrodka w celu poznania papierów dziecka i dostaje do przeczytania kilku-stronicową kartotekę. Można się nieźle wystraszyć.

Dziś właśnie przeglądaliśmy takie przykładowe kartoteki dzieci - autentyczne karty dzieci sprzed kilku lat. Dla nas jako rodziców już jednego dziecka  nie było to nic nowego. Ale ci, którzy jeszcze dzieci nie mają byli nieco zaniepokojeni ilością dokumentów.

Wspomniano też o WWR czyli o wczesnym wspomaganiu rozwoju oraz o zaświadczeniach o niepełnosprawności. Warto się starać o tego typu zaświadczenia bo dzięki nim można postarać się o dodatkowe terapie dla naszych dzieci - a to w naszym systemie zdrowotnym jest wyzwaniem nawet dla zdrowszych.



środa, 16 listopada 2022

Trauma - warsztaty

 3/6 warsztatów za nami.

Pojęcie traumy, jej rodzaje itp.

Najbardziej wartościowy fragment z tych zajęć to ćwiczenia w grupach, gdzie omawialiśmy sposoby kontaktowania się z dziećmi po traumie. Te zachowania możemy pogrupować tematycznie:

- obecność

- zabawa

- dostrajanie...

Nie zawsze dziecko po traumie wymaga terapii. Tak naprawdę sama obecność kochającego rodzica oraz umiejętne postępowanie na codzień może działać terapeutycznie. 



Zauważyłam że wiele z tych zachowań terapeutycznych wykonywaliśmy intuicyjnie - a zajęcia nas tylko utwierdziły, że postępujemy właściwie.






środa, 9 listopada 2022

Problemy emocjonalne - warsztaty

Zajęcia poświęcone rozmowie o potrzebach dziecka i o emocjach. Jakie są, jak je rozpoznawać, jak sobie z nimi radzić, czemu służą.

Tym razem więcej ćwiczeń niż wykładu. Całkiem fajnie wyszło.




poniedziałek, 24 października 2022

Choroba sieroca - warsztaty

Rozpoczęliśmy drugą rundę warsztatów.

Na pierwszy ogień poszedł temat choroby sierocej - temat ten powinien być omówiony przy pierwszej adopcji, ale z uwagi na fakt że oczekiwaliśmy niemowlaka to nam wtedy darowano (że niby nas nie będzie to aż tak dotyczyć).

Omawiane były różne objawy oraz różne sytuacje z życia dzieci, które mogły doprowadzić do rozwinięcia się choroby. 

Na koniec został nam zaprezentowany film przedstawiający konkretne przypadki choroby. Pokazane zostały dzieci przed terapią i po terapii - żeby nam uświadomić na ile można walczyć z tymi objawami, jakie postępy udało się osiągnąć.

W internecie można znaleźć wiele filmów poświęconych temu zagadnieniu. Niektóre z nich są drastyczne. 

Można się oczywiście wystraszyć i zniechęcić po takich warsztatach. Ale przede wszystkim chodziło o pogłębienie świadomości z czym borykają się dzieci osierocone...

Warsztat trudny, wywołujący wiele emocji i skłaniający do refleksji.



piątek, 30 września 2022

Testy, rozmowy i...

Za nami powtórka testów. Mam wrażenie, że tym razem potraktowali nas lajtowo. Dostaliśmy bardzo krótkie testy (50 zdań typu zgadzam się/nie zgadzam się). Poszło podejrzanie łatwo.

Potem rozmowa, wspólna z psychologiem. Ponownie omawialiśmy naszą terapię, jak przebiegała, co nam dała itp. Dodatkowo kilka pytań o nasze plany odnośnie dzieci, plany urlopowe i ogólnie jak widzimy naszą najbliższą przyszłość. Dość sympatyczna rozmowa - chociaż ja byłam w ciężkim stresie, bo wiedziałam że cały czas jesteśmy oceniani. 

Pod koniec zapytaliśmy co dalej. Musi być komisja, to pewnie potrwa, damy znać, blablabla.

....

Po dwóch godzinach zadzwonił telefon. Byłam sama w domu. Synek w przedszkolu jeszcze, a mąż w pracy. MAMY TO! Zielone światło. Przeszliśmy selekcję i zaczynamy kurs do drugiej adopcji!!!

....

To się naprawdę dzieje a ja w szoku. W końcu nas dopuścili, a ja w to nie wierzyłam. Miałam już myśl żeby się poddać, dać sobie spokój. Jak widać moje wrażenia były mylne.

....

Z uwagi na nasz wiek (obydwoje mamy po 40 lat już) mamy się nastawić raczej na dziecko w wieku prawie-przedszkolnym, a nie na niemowlę. Choć oczywiście nie jest to wykluczone.