niedziela, 17 września 2017

z lektur - Skrzywdzona

Cathy Glass - "Skrzywdzona"

Książka jak dla mnie wstrząsająca. Czytałam i płakałam.
 Opisuje prawdziwą historię osmioletniej dziewczynki, okrutnie skrzywdzonej przez najbliższych. Niestety wydarzenia których doświadczyła odcisnely nieodwracalne piętno na psychice dziecka.

Książkę polecam ostrożnie. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Ja doznałam szoku i trochę potrwa zanim powrócę do normalności...


sobota, 26 sierpnia 2017

Air Show 2017 - Radom

No to kolejna sprawa z tych "przed dzieckiem" została zaliczona.
Dziś i jutro odbywają się pokazy lotnicze w Radomiu.
Pogoda nam dopisała, samoloty rewelacyjne jak zawsze. Aż szkoda że to tak krótko trwa..








Samych pokazów lotniczych nie fotografowalam. Byłam zbyt oczarowana żeby myśleć jeszcze o aparacie...

Link do paru filmów:
P.S. Przy okazji imprez masowych często pojawiają się punkty honorowego krwiodawstwa. Tak było i tym razem. 
Poszlismy, honorowo oddaliśmy. I na pewno to jeszcze powtórzymy!

środa, 23 sierpnia 2017

6 miesięcy od kwalifikacji

Za 4 dni minie pół roku odkąd mamy kwalifikację.

Podsumowanie ostatniego miesiąca:
- pracuję w nowej firmie i nie żałuję że zmieniłam pracę. Nie jest rewelacyjnie, ale ogólnie jest pozytywnie, fajni ludzie...
- lada dzień wybieramy się na Air Show do Radomia, pierwszy raz w życiu. Cieszymy się jak dzieci.
- z przygotowań okolodzieciowych kupiłam dwie bluzki chłopięce na rozmiar 2-latka. Ostatnio nas odwiedził kuzyn z synkiem i jak trzeba było poratowac ubraniami to się okazało że w tym rozmiarze to wszystko dziewczynkowe mamy...
- stopniowo udoskonalam nasze mieszkanie. Wreszcie zamówiłam większość rolet do okien dachowych. 
Z planów zakupowych przydałby mi się nowy odkurzacz... to już może przy kolejnej pensji...



sobota, 5 sierpnia 2017

Statystyki - adopcja krajowa i zagraniczna

Ostatnio przeglądałam stare statystyki i doszłam do wniosku, że straszenie adopcjami zagranicznymi przez media to jakiś chory wymysł ludzi kompletnie nie znających tematu.
Do adopcji zagranicznej trafiają dzieci, dla których nie udało się znaleźć rodziny w naszym kraju. Są to najczęściej dzieci poważnie chore, dzieci starsze niż 7 lat, albo wielodzietne rodzeństwa.
Z czego to wynika, że tak trudno znaleźć rodziny dla takich dzieci? Wydaje mi się że problem jest tu przede wszystkim finansowy. Wielu rodzin po prostu nie stać na wielodzietność czy na drogie leczenie.

My zdecydowaliśmy się na adopcję jednego dziecka względnie zdrowego - przede wszystkim z powodów finansowych. 

Marzy mi się duża rodzina, z gromadką dzieci - dla ktorych moglabym być mamą w 100 %. Ale pensja mojego męża  nie wystarczyłaby na utrzymanie takiego stadka. Po macierzyńskim muszę wrócić do pracy. 
Strasznie jest to dla mnie trudne.

Niedawno rozmawiałam z rodziną której się udało to, o czym marzę. On pracuje, a ona poświęciła swój czas dzieciom i domowi. Mają trójkę dzieci, nie korzystali nigdy ze żłobków i przedszkoli. Kiedy najmłodsze z dzieci pojdzie do szkoły to dopiero wtedy mama podejmie jakąś pracę.

Niestety takich rodzin nie jest zbyt wiele. Większość mam musi pracować, ja też się tu zaliczam.

Miało być o statystykach więc wklejam parę słupków:




Ostatnia grafika pokazuje ile rodzeństw trafia do adopcji. Najwięcej jest rodzeństw podwójnych (niebieskie i czerwone slupki) i niestety większość takich dwójek trafia za granicę. Nie mówiąc już o trójkach, czwórkach...

Korzystam z różnych for internetowych, poświęconych adopcji. Spotkałam tam tylko dwie rodziny, które adoptowały troje dzieci na raz. Czasami jest tak, że kolejne dzieci pojawiają się w rodzinie adopcyjnej stopniowo. Nie spotkałam jednak żadnej rodziny polskiej która zdecydowała się na adopcję czwórki i więcej dzieci...

Wiem, że w naszym Ośrodku trafiły się takie rodziny, które adoptowały wiecej dzieci, ale stopniowo. Jestem pełna uznania dla takich ludzi. 
I po cichu zazdroszczę...



środa, 26 lipca 2017

z lektur - "Okaleczona"

Cathy Glass
"Okaleczona"

Trochę nie po kolei zaczęłam czytać serię książek Cathy Glass, ale trudno. W pierwszej kolejności wpadła mi w ręce "Okaleczona".

Historia pisana z perspektywy brytyjskiej rodziny zastępczej - opisuje losy jednej z podopiecznych. Dziewczynka trafiła do nich jako 13-latka. Rodzina nie otrzymała żadnych szczegółów dotyczących przeszłości dziecka, a także nie poinformowano ich o pewnych zaburzeniach zachowania. Ośrodek pomocy społecznej właściwie niewiele ich wspierał i się pozbył kłopotliwego dziecka.
Dziewczynka okazała się dzieckiem po traumie, które m.in swoje emocje wyrażało poprzez samookaleczanie.

Temat trudny, według mnie potraktowany w książce trochę zbyt lekko. Czuję pewien niedosyt.
Ale chętnie sięgnę po jeszcze coś tej autorki.


poniedziałek, 24 lipca 2017

5 miesięcy od kwalifikacji

Za trzy dni minie 5 miesięcy od kwalifikacji a u nas znów mała rewolucja.
Otóż zmieniam pracę!!!

I to w tempie ekspresowym. W czwartek była propozycja, w piątek decyzja, a za tydzień jak dobrze pojdzie to już będę fizycznie w nowej pracy...

PLUSY:
- praca dużo bliżej domu
- praca bardziej odpowiadająca moim kwalifikacjom
- 8 godzin dziennie, a nie 12 czy 24
- minimalnie lepsze zarobki

 MINUSY:
- muszę zużyć cały zapas urlopów i niestety nawet tego nie odczuje - bo w praktyce będę już pracować w nowej firmie
- najpierw okres próbny trzy miesiące - no i mam dylemat czy w tej sytuacji nie zawiesić naszej kwalifikacji na ten krótki czas...