wtorek, 26 września 2017

7 miesięcy od kwalifikacji

Czas na podsumowanie.
- wrzesień upływa nam bardzo pracowicie. Dużo pracujemy, mało się widzimy, dom to głównie noclegownia nasza... Czyli praca, praca, praca...
- mężowi przedłużono umowę na kolejny rok
- ostatnio dopada mnie chyba depresja jesienna - może to z nadmiaru pracy, może dlatego że mało się widujemy z mężem, a może nam dość czekania na telefon... Pewnie wszystkiego po trochu.

Jakoś miałam nadzieję że wrzesień to będzie ten miesiąc, w którym odnajdzie się nasze dziecko. A tu końcówka miesiąca i cisza w eterze.

Taki jakiś marudny czas nastał.
Kolejny miesiąc musi być lepszy.


czwartek, 21 września 2017

z lektur - Odczarować adopcję

Magdalena Modlibowska
"Odczarować adopcję. Poradnik rodzica dla rodziców"

Książkę przeczytałam w jedno popołudnie. Bardzo mi przypadła do gustu.
Poza wspomnieniami adopcyjnej mamy w książce zawartych jest parę definicji i przepisów, dzięki którym łatwiej zrozumieć nazewnictwo i procedury związane z procesem adopcji.
Temat warsztatów i rozmów z psychologami mam już za sobą, więc książka nie wniosła nic nowego w tej kwestii. Jednak pojawiły  się zagadnienia, które rzuciły nowe światło na pewne sprawy:
* choroba sieroca - temat który nas trochę ominął na warsztatach. Uznano, że skoro czekamy na maluszka 0-1 to nie musimy się zbytnio edukować na ten temat i darowano nam te zajęcia. Bo niby takich maluchów to nie dotyczy. Odnoszę jednak wrażenie, że nie powinno się omijać takich kwestii, bo u takich maluszków problem również występuje, a nawet jest trudniejszy do zauważenia - zwłaszcza dla początkujących rodziców ado.
* karmienie piersią - ktoś gdzieś kiedyś wspominał, że można spróbować karmienia piersią adoptowanego dziecka, ale zaraz pojawiło się stwierdzenie, że tak naprawdę to trudne, że nie warto i w ogóle... A tu przecież nie tylko o karmienie chodzi, ale o poczucie bliskości, o budowanie więzi. Po lekturze tej książki postanowiłam zgłębić temat i poszukać więcej informacji jak się za to zabrać.
* depresja poadopcyjna - sprawa w ogóle pominięta na warsztatach. Przykra dolegliwość, trudność która rzutuje na relacje z dzieckiem, relacje między małżonkami oraz relacje z resztą otoczenia.


Książkę polecam z całego serca - dla przyszłych rodziców adopcyjnych dzieci młodszych przede wszystkim

niedziela, 17 września 2017

7. rocznica ślubu - wełniana / miedziana

Tak ten czas leci że nawet nie wiem kiedy to zleciało...
Siedem lat w małżeństwie, prawie dziesięć w związku.
Były wzloty i upadki, raz lepiej raz gorzej.
Ale trwamy razem.

Wczoraj z tej okazji poszliśmy na randkę do naszej ulubionej knajpki. Porzadna randka jeszcze nikomu nie zaszkodziła. :-)


z lektur - Skrzywdzona

Cathy Glass - "Skrzywdzona"

Książka jak dla mnie wstrząsająca. Czytałam i płakałam.
 Opisuje prawdziwą historię osmioletniej dziewczynki, okrutnie skrzywdzonej przez najbliższych. Niestety wydarzenia których doświadczyła odcisnely nieodwracalne piętno na psychice dziecka.

Książkę polecam ostrożnie. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Ja doznałam szoku i trochę potrwa zanim powrócę do normalności...


sobota, 26 sierpnia 2017

Air Show 2017 - Radom

No to kolejna sprawa z tych "przed dzieckiem" została zaliczona.
Dziś i jutro odbywają się pokazy lotnicze w Radomiu.
Pogoda nam dopisała, samoloty rewelacyjne jak zawsze. Aż szkoda że to tak krótko trwa..








Samych pokazów lotniczych nie fotografowalam. Byłam zbyt oczarowana żeby myśleć jeszcze o aparacie...

Link do paru filmów:
P.S. Przy okazji imprez masowych często pojawiają się punkty honorowego krwiodawstwa. Tak było i tym razem. 
Poszlismy, honorowo oddaliśmy. I na pewno to jeszcze powtórzymy!

środa, 23 sierpnia 2017

6 miesięcy od kwalifikacji

Za 4 dni minie pół roku odkąd mamy kwalifikację.

Podsumowanie ostatniego miesiąca:
- pracuję w nowej firmie i nie żałuję że zmieniłam pracę. Nie jest rewelacyjnie, ale ogólnie jest pozytywnie, fajni ludzie...
- lada dzień wybieramy się na Air Show do Radomia, pierwszy raz w życiu. Cieszymy się jak dzieci.
- z przygotowań okolodzieciowych kupiłam dwie bluzki chłopięce na rozmiar 2-latka. Ostatnio nas odwiedził kuzyn z synkiem i jak trzeba było poratowac ubraniami to się okazało że w tym rozmiarze to wszystko dziewczynkowe mamy...
- stopniowo udoskonalam nasze mieszkanie. Wreszcie zamówiłam większość rolet do okien dachowych. 
Z planów zakupowych przydałby mi się nowy odkurzacz... to już może przy kolejnej pensji...



sobota, 5 sierpnia 2017

Statystyki - adopcja krajowa i zagraniczna

Ostatnio przeglądałam stare statystyki i doszłam do wniosku, że straszenie adopcjami zagranicznymi przez media to jakiś chory wymysł ludzi kompletnie nie znających tematu.
Do adopcji zagranicznej trafiają dzieci, dla których nie udało się znaleźć rodziny w naszym kraju. Są to najczęściej dzieci poważnie chore, dzieci starsze niż 7 lat, albo wielodzietne rodzeństwa.
Z czego to wynika, że tak trudno znaleźć rodziny dla takich dzieci? Wydaje mi się że problem jest tu przede wszystkim finansowy. Wielu rodzin po prostu nie stać na wielodzietność czy na drogie leczenie.

My zdecydowaliśmy się na adopcję jednego dziecka względnie zdrowego - przede wszystkim z powodów finansowych. 

Marzy mi się duża rodzina, z gromadką dzieci - dla ktorych moglabym być mamą w 100 %. Ale pensja mojego męża  nie wystarczyłaby na utrzymanie takiego stadka. Po macierzyńskim muszę wrócić do pracy. 
Strasznie jest to dla mnie trudne.

Niedawno rozmawiałam z rodziną której się udało to, o czym marzę. On pracuje, a ona poświęciła swój czas dzieciom i domowi. Mają trójkę dzieci, nie korzystali nigdy ze żłobków i przedszkoli. Kiedy najmłodsze z dzieci pojdzie do szkoły to dopiero wtedy mama podejmie jakąś pracę.

Niestety takich rodzin nie jest zbyt wiele. Większość mam musi pracować, ja też się tu zaliczam.

Miało być o statystykach więc wklejam parę słupków:




Ostatnia grafika pokazuje ile rodzeństw trafia do adopcji. Najwięcej jest rodzeństw podwójnych (niebieskie i czerwone slupki) i niestety większość takich dwójek trafia za granicę. Nie mówiąc już o trójkach, czwórkach...

Korzystam z różnych for internetowych, poświęconych adopcji. Spotkałam tam tylko dwie rodziny, które adoptowały troje dzieci na raz. Czasami jest tak, że kolejne dzieci pojawiają się w rodzinie adopcyjnej stopniowo. Nie spotkałam jednak żadnej rodziny polskiej która zdecydowała się na adopcję czwórki i więcej dzieci...

Wiem, że w naszym Ośrodku trafiły się takie rodziny, które adoptowały wiecej dzieci, ale stopniowo. Jestem pełna uznania dla takich ludzi. 
I po cichu zazdroszczę...



środa, 26 lipca 2017

z lektur - "Okaleczona"

Cathy Glass
"Okaleczona"

Trochę nie po kolei zaczęłam czytać serię książek Cathy Glass, ale trudno. W pierwszej kolejności wpadła mi w ręce "Okaleczona".

Historia pisana z perspektywy brytyjskiej rodziny zastępczej - opisuje losy jednej z podopiecznych. Dziewczynka trafiła do nich jako 13-latka. Rodzina nie otrzymała żadnych szczegółów dotyczących przeszłości dziecka, a także nie poinformowano ich o pewnych zaburzeniach zachowania. Ośrodek pomocy społecznej właściwie niewiele ich wspierał i się pozbył kłopotliwego dziecka.
Dziewczynka okazała się dzieckiem po traumie, które m.in swoje emocje wyrażało poprzez samookaleczanie.

Temat trudny, według mnie potraktowany w książce trochę zbyt lekko. Czuję pewien niedosyt.
Ale chętnie sięgnę po jeszcze coś tej autorki.


poniedziałek, 24 lipca 2017

5 miesięcy od kwalifikacji

Za trzy dni minie 5 miesięcy od kwalifikacji a u nas znów mała rewolucja.
Otóż zmieniam pracę!!!

I to w tempie ekspresowym. W czwartek była propozycja, w piątek decyzja, a za tydzień jak dobrze pojdzie to już będę fizycznie w nowej pracy...

PLUSY:
- praca dużo bliżej domu
- praca bardziej odpowiadająca moim kwalifikacjom
- 8 godzin dziennie, a nie 12 czy 24
- minimalnie lepsze zarobki

 MINUSY:
- muszę zużyć cały zapas urlopów i niestety nawet tego nie odczuje - bo w praktyce będę już pracować w nowej firmie
- najpierw okres próbny trzy miesiące - no i mam dylemat czy w tej sytuacji nie zawiesić naszej kwalifikacji na ten krótki czas...



niedziela, 25 czerwca 2017

4 miesiące od kwalifikacji

Czas płynie i jutro stuknie nam czwarta miesięcznica kwalifikacyjna. Dla jednych dużo, dla innych mało.
Staram się ten czas oczekiwania wykorzystać na załatwienie ciągnących się od dawna spraw oraz na pracę nad sobą. Jeszcze trochę rzeczy pozostało na mojej liście do odhaczenia: aktualizacja przeterminowanych dokumentów, zakup jakiegoś samochodu, ale też prozaiczne sprawy jak rewolucja w szafie czy dentysta.
Myślę, że mogę uznać ten czas za efektywnie wykorzystany.



A póki co właśnie zaczęłam maraton nadgodzinowy w pracy i już z utęsknieniem wyglądam września kiedy to wreszcie złapie oddech...



wtorek, 20 czerwca 2017

Trochę spokoju w życiu zawodowym

Mieliśmy trochę perturbacji ale wydaje się, że osiągnęliśmy upragnioną stabilizację. Wiadomo, że nie jest idealnie, że chciałoby się to i owo zmienić. Ale jest znośnie.



Doczekałam się przedłużenia umowy. Co prawda na rok ale mi to wystarczy. I tak nie planuję wracać do tej pracy po macierzyńskim.
Zbliża się sezon urlopowy - a co za tym idzie nadgodziny. Mój urlop mam zaplanowany dopiero na wrzesień więc póki co trzeba zacisnąć zęby i trochę się pomęczyć. :-)

Tymczasem mój mąż zmienił pracę i póki co jest zachwycony. Ciekawsze obowiązki, bardziej ujednolicony grafik no i lepsza pensja. Normalnie aż mu zazdroszczę. :-D

Więc suma sumarum jest dobrze. Jesteśmy gotowi na nową rewolucję...

Dziecinko czekamy...



poniedziałek, 19 czerwca 2017

Długi weekend w Augustowie

Za nami długi weekend. Zaczął się nam już we wtorek po południu, bo tak nam wyszło z grafików. Wreszcie mieliśmy czas na nicnierobienie. :-)

Jak zwykle w tym terminie odwiedziliśmy Augustów. Mamy tam taką swoją samotnię - domek w lesie, parę kroków od Jeziora Białego.



Nastawilismy się na totalny luz, odpoczynek i wyciszenie. Mąż trochę jeździł na rowerze, a ja w tym czasie szydełkowałam...

Normalnie staruszkowie... :-) 
Aż szkoda było wracać!




czwartek, 1 czerwca 2017

sentymenty i zgryzoty

Ciężko mi.
Człowiek latami dąży do jakichś tam celów i zaczyna się zapętlać... Dusić...

Skąd taki podły humor u mnie?

Moja praca jest do bani. Od dłuższego czasu podejmuję błędne decyzje zawodowe. Ciągle czegoś szukam, ciągle mi coś nie pasuje. I właściwie z przypadku jestem tu gdzie jestem. Miało być na chwilę a jest już ponad rok. Gdzie się podziały moje ambicje? Moje plany? Mój optymizm?
Ano schowalam wszystko do kieszeni, bo... dziecko.

Dokładnie tak. Zafiksowalam się na punkcie macierzyństwa. Siedzę tu gdzie jestem i boję się ruszyć bo a nuż zadzwonia? Dziś lub jutro? I tak cały czas...

Nie wyjeżdżam na długie i dalekie podróże - bo a nuż zadzwonia?

Nie żyję swoim życiem - bo a nuż zadzwonia?

Oglądałam moje stare zdjęcia i mnie coś tknelo. Jeszcze parę lat temu z mojej twarzy biła jakaś taka jasność. Widać było że jestem pełna energii i pewna siebie. Podejmowałam szybkie decyzje, nie balam się wyzwań.
Teraz nawet jeśli się uśmiecham do zdjęcia to oczy pozostają nieruchome. Tak jakbym była nieobecna. Jakbym była niepewna i wystraszona.

Muszę coś zrobić ze swoim życiem bo stopniowo usycham...

Muszę znów zacząć żyć!


piątek, 26 maja 2017

Dzień Matki

Wszystkiego najlepszego wszystkim mamom! Tym już doczekanym oraz tym czekającym. Ten dzień jest dla Was!


Tak się składa że ja też świętuję, bo akurat dziś obchodzę imieniny. :-) Były więc kwiaty i czekoladki, oraz życzenia od najbliższych... Jest super!

................

A jutro mijają 3 miesiące od kwalifikacji...

poniedziałek, 8 maja 2017

Wywiad z pewną mamą ado

Wygrzebałam na Youtube bardzo fajny wywiad z M. Modlibowską - mamą adopcyjną oraz autorka książki "Odczarować adopcję".
Wywiad jest krótki ale bardzo treściwy - pokazuje to co czuje wiele z nas, mam adopcyjnych.
Wywiad co prawda sprzed roku- ale treść zdecydowanie aktualna.

Polecam.

środa, 5 kwietnia 2017

DYLEMATY ZAWODOWE

Niedawno mieliśmy małe zamieszanie w związku z pracą męża. Został bowiem zwolniony ot tak z dnia na dzień. Na szczęście negocjacje z szefem przyniosły pozytywny efekt - mianowicie wypowiedzenie zostało anulowane, a męża przeniesiono do innego działu. Warunki nieznacznie się pogorszyły ale to i tak lepsze niż zielona trawka...

Wydawało się, że zawodowa rewolucja dobiegła końca...

Wczoraj zadzwonił do mnie telefon. Jakiś czas temu kiedy miałam bardzo napiętą sytuację w pracy rozsyłałam cv naokoło. No i wczoraj, po 4 miesiacach zadzwonili do mnie z jednego miejsca, że właśnie zwolnił się etat i zapraszają mnie na rozmowę.
Jutro idę i zobaczymy...


Pod względem finansowym potencjalna nowa praca nie jest korzystna, ale logistycznie to luksus. Miałabym do pracy spacerkiem 5-10 minut. Jeśli udałoby mi się tam zostać też po macierzyńskim to by była rewelacja przy dziecku. Tylko zdaje się jest u nich najpierw okres próbny co jest dla mnie w tej chwili dosyć kłopotliwe - no bo co ja zrobię jeśli nasza dzidzia by się akurat odnalazła w czasie mojego okresu próbnego? Wolałabym jakoś dociągnąć do przedłużenia umowy i dopiero potem iść na macierzyński... Sama nie wiem.

.................
WNIOSKI PO ROZMOWIE W SPRAWIE PRACY
Nowa praca miałaby być w przedszkolu blisko mojego domu. Lokalizacja super, przyszłościowo jest to miejsce gdzie planuję wysłać nasze dziecię. Oprócz standardowych zajęć przedszkolnych, mamy tu też logopedę, zajęcia integracji sensorycznej, angielski, judo. Czyli oferta bardzo bogata, dla każdego według upodobań i potrzeb. Wśród wychowanków jest kilkoro dzieci z problemami zdrowotnymi typu: zespół Downa, zespół Aspergera, autyzm. 
Grupy dzieciaków po około 25 sztuk, na dwoje nauczycieli (prowadzący + pomocniczy). Ja miałabym być ewentualnie takim nauczycielem pomocniczym w grupie 4-latkow.
Dlaczego tylko pomocniczy, a nie prowadzący? Ano dlatego, że nie mam uprawnień. Z zawodu wyuczonego jestem nauczycielem w gimnazjum/liceum. Ale pogadałam sobie z panią dyrektor no i zaszczepiła mi taką myśl  - mogę przecież sobie zrobić studia podyplomowe pedagogiczne, co trwa około roku (są i takie dłuższe ale jej pracownica któraś robiła roczne, czyli się da). Część zajęć odbywa się e-learningowo.

A ja to taka w gorącej wodzie kąpana więc jest to całkiem fajny pomysł na dodatkowe zajęcia podczas urlopu macierzyńskiego... Przykładowy plan: kończy mi się macierzyński i szukam pracy w okolicy po przedszkolach (a jest ich sporo)...

I dodatkowa informacja - od września to przedszkole stanie się przedszkolem publicznym - więc jako przyszła matka jestem zadowolona, bo koszty będą dużo niższe niż obecnie. Tylko trzeba się załapać. :-)

Postanowiłam póki co nie zmieniać jednak pracy. Ale pomysł na przyszłość już mam. Ciekawe jak pójdzie z realizacją...

poniedziałek, 27 lutego 2017

MAMY KWALIFIKACJĘ

I co tu dużo gadać. Ryczę ze szczęścia!!!


.......
Pierwszy telefon był około godz. 11:00. Zadzwoniła Pani z Ośrodka z pytaniem, czy oddaliśmy list do dziecka - bo nie może znaleźć. A właśnie szykuje naszą teczkę na posiedzenie komisji kwalifikacyjnej. Wyjaśniliśmy co i jak i od tej chwili siedzielismy jak na szpilkach.
Około 15:00 zadzwoniłam do Ośrodka bo już się nie mogłam doczekać decyzji - ale uświadomiono mnie wtedy, że posiedzenie komisji skończy się dopiero o 18:00.

Miałam akurat nocną zmianę, więc byłam już w pociągu w drodze do pracy - i wtedy zadzwonił telefon. Była godz. 17:55 więc chyba dzwonili do nas jako pierwszych. Telefonu nie zdążyłam odebrać, jak to zwykle w pociągu. Więc szybko oddzwoniłam.

Informacje przekazana została mniej więcej w słowach : Szanowna Pani informujemy że zebrała się dzisiaj komisja.... otrzymali Państwo kwalifikację... od tej pory bardzo prosimy aby nas Państwo informowali, jeśli cokolwiek się zmieni w Państwa życiu... Miłego dnia życzymy...

wtorek, 21 lutego 2017

PSYCHOLOG - SPOTKANIE INDYWIDUALNE (podsumowanie)

Stres mnie zeżarł wiec pewnie bełkotałam.
Spotkanie indywidualne z psychologiem to takie podsumowanie naszej dotychczasowej drogi do rodzicielstwa. Spotkanie jeden na jeden, bez postronnych, bez współmałżonka (on idzie na drugi ogień). Moje spotkanie trwało ciut ponad 3 godziny, ale podobno zwykle wychodzi krócej - no ale ja gaduła jestem.

Tematy rozmów zbliżone do tych z wizyty domowej - no może trochę wnikliwiej potraktowane. Dodatkowo opisywałam moje wrażenia odnośnie warsztatów  - co sie podobało a co mniej, co bym chciała zmienić w formie warsztatów... Ponownie pojawiło się pytanie o mój stosunek do in vitro.
Odnośnie relacji międzyludzkich pojawiły się pytania o rodzinę, przyjaciół Ale i o poprzednie związki z facetami (więc się wyjaśniło czemu ma przy tym nie być współmałżonka).

Ogólnie wrażenia pozytywne - choć było trudno pokonać stres...
Podsumowalismy też nasze ostateczne kryteria wobec planowanego dziecka - jakie dziecko chcemy a jakie nie.



***
Na 27 lutego zaplanowano spotkanie komisji kwalifikacyjnej i wtedy zostanie podjęta decyzja czy dac nam kwalifikację. To będzie równo 10 miesięcy od naszego pierwszego spotkania w tym ośrodku.  :-)

To pozostaje nam czekać...


wtorek, 14 lutego 2017

PIELĘGNACJA I ROZWÓJ PSYCHOMOTORYCZNY NIEMOWLĄT ORAZ METODY STYMULOWANIA TEGO ROZWOJU - warsztat

Ostatnie nasze zajęcia (ci,  którzy starają się o adopcję starszych dzieci mają trochę więcej warsztatów - temat choroby sierocej, traumy oraz relacji między rodzeństwem).

Warsztat był podzielony na dwie części.
W pierwszej części rozmawialiśmy o samym rozwoju maluszka, o kamieniach milowych w rozwoju, o tym co hamuje a co pobudza dziecko itp.
Wszelkim chodzikom, automatycznym huśtawkom i leżaczkom mówimy NIE! Takie konstrukcje zaburzaja zdolność naszego dziecka do orientacji w terenie.
Pojawił się też temat BLW - nauki samodzielnego jedzenia, poznawania posiłków wszystkimi zmysłami. Tutaj wszyscy zgodnie są na TAK, choć wymaga to naszej cierpliwości i akceptacji bałaganu wokół nas. No nic - nasz pies raczej będzie zadowolony z takiego bałaganu i chętnie pomoże w sprzątaniu...

.................................

Druga część szkolenia to dopiero była frajda! Uczyliśmy się chustowania - czyli noszenia dzieci w chuscie. Do tego nie trzeba mnie przekonywać, zawsze chciałam tego spróbować.
ZASADY są takie:
- małe dziecko motamy twarzą do nas. Dopiero jak będzie większe to możemy zamotac młodego twarzą do świata.
- Nie zapominajmy o naturalnej pozycji dziecka dla danego etapu rozwoju. Prostowanie kręgosłupa następuje dopiero w wieku 7-9 miesięcy. Wcześniej dziecko przyjmuje naturalnie kształt fasolki i tak też mamy dziecko nosić - rączki i nóżki podkulone.

Rynek chust jest bardzo rozbudowany.
- chusty tkane - najlepsze ale i wymagające od nas większej wprawy w motaniu
- chusty kółkowe - wygodne rozwiązanie chusty tkanek, stosujemy inne wiązania
- chusty elastyczne - raczej nie polecane, nadają się tylko dla malutkich dzieci

Długość chusty dopasowujemy do naszych gabarytów. Standardowo jest to 4,6 m. Po ćwiczeniach wiemy, ze przy moim wzroście 1,70 m taka chusta by wystarczyła - ale już mój mąż mając 1,82 m wzrostu musi mieć chustę dłuższą na 5,2 m.

Ceny chust są bardzo różne - najtańsze chusty tkane to wydatek około 100 zl. Im bardziej wymyślne wzory lub rodzaje splotów tym drożej. Miałam nawet w ręku chustę za 1000 zlotych - wzór owszem piękny, ale w praktyce mota się tak samo. Więc kolory i wzory to już kwestia gustu.

Drobna fotorelacja:





poniedziałek, 13 lutego 2017

z lektur - Wychowanie zranionego dziecka

Gregory C. Keck
Regina M. Kupecky
"Wychowanie zranionego dziecka"

Książka ciekawa i dość trudna - bo mówi o czymś przykrym dla rodziców adopcyjnych, czyli o zaburzeniach więzi. Myślę, że powinna być to lektura obowiązkowa dla tych, którzy rozważają adopcję dziecka starszego niż rok. Choć pozostali przyszli rodzice też zdobędą tu ważną wiedzę.

Książka jest osadzona w realiach amerykańskich, jednak temat zaburzeń więzi nie ogranicza się tylko do USA. 


Przedstawione w książce są zarówno zachowania dzieci/młodzieży świadczące o problemach, jak i różne sposoby, techniki postępowania w celu uleczenia zranionego dziecka.





Książka ta była specjalnie polecana na naszych warsztatach - ja również uważam że jest to wartościowa lektura.

sobota, 4 lutego 2017

KSZTAŁTOWANIE POSTAW RELIGIJNYCH - WYCHOWANIE W RODZINIE CHRZEŚCIJAŃSKIEJ - warsztat

Przedostatnie zajęcia.

Zajęcia prowadzone przez panią dyrektor Ośrodka - kurczę ale fajna z niej babka! Aż szkoda, że to nie ona jest przewodniczącą komisji kwalifikacyjnej. Ciepła, pełna humoru, a jednocześnie bardzo konkretna osoba. Zachęcam do kontaktu z tą panią - jeśli ma ktoś jakieś pytania czy coś...

Wracając do tematu zajęć - czytaliśmy fragmenty Katechizmu odnoszące się do rodziny i wychowania i potem tłumaczyliśmy "na nasze". Wstyd się przyznać ale większość tych fragmentów słyszałam pierwszy raz w życiu... Taki ze mnie katolik...
No i okazało się że nie było tam mowy o Bogu, kościółku, ani o pielgrzymkach na klęczkach przez pół świata. Katechizm podchodzi do spraw rodziny przede wszystkim pod kątem psychologicznym. Mamy po prostu uznawać, że dziecko nie jest naszą własnością, że mamy do czynienia z człowiekiem, który prędzej czy później pójdzie w świat i to jak się będzie zachowywać zależy od tego jak go wychowamy... Logiczne w sumie.

Co do samej religijności to ma się ona przejawiać w naszym codziennym życiu w trzech wymiarach:
M - mistyka - czyli bezpośredni kontakt z Bogiem, docieranie do własnego sumienia itp.
L - liturgia - czyli uczestnictwo we wszelkich obrzędach religijnych
E - etyka - czyli nasze codziennie zachowania, postawy wobec innych ludzi.

Do zapamiętania - nasze dzieci uczą się przede wszystkim przez naśladownictwo. Więc jeśli chcemy je czegoś nauczyć, to w pierwszej kolejności sami się tak zachowujmy. Chodźmy do Kościoła, celebrujmy Święta, wybaczajmy sobie na co dzień i traktujmy się z szacunkiem.
..............................................................................................................

CHRZEST - dzieci przekazywane do adopcji rzadko kiedy są ochrzczone. Ale jeśli jednak nasz dzieciaczek jest już ochrzczony to nie możemy go ochrzcić ponownie. Lipa.
Stanowi to pewną trudność też w życiu przyszłym dziecka. Bo przy okazji sakramentów jest tak, że potrzebujemy nieraz metryczkę chrztu do dokumentacji - i wtedy trzeba jeździć do tej parafii, w której ochrzczono nasze dziecko. Kłopotliwa sprawa niestety, zwłaszcza jeśli to będzie na drugim końcu Polski.

...............................................................................................................

* CIEKAWOSTKA - wiecie skąd w naszej religii jest zwyczaj składania rąk do modlitwy? Okazało się, że w naszej grupie nikt nie wiedział...
Zwyczaj ten wywodzi się z czasów średniowiecznych, z feudalizmu. Jak mieliśmy wasala i suwerena to przysięga była składana w takiej pozycji (dłonie wasala złożone, na wierzch dłonie suwerena):
I do tej pory my jako katolicy w taki sposób symbolicznie pokazujemy, że jesteśmy poddanymi Bogu...

...............................................................................................................

Przy okazji zajęć wypłynął temat kwalifikacji - no bo w końcu kto jak kto, ale pani dyrektor wie najlepiej.
Może się zdarzyć, że ktoś nie dostanie kwalifikacji (no bywa niestety). Wtedy taka para dostaje taką informację, wraz z uzasadnieniem na piśmie. I to nie jest tak, że czapa, koniec i zapomnijmy o adopcji. Nie! W uzasadnieniu będzie napisane co się nie spodobało - więc dostaniemy jakby wytyczne, co możemy poprawić. Czasem chodzi o niestabilną sytuację zawodową, czasem chodzi o jakiś problem psychologiczny (i trzeba nad sobą popracować). Kiedy już uznamy, że poprawiliśmy się na tyle, żeby móc przejść ponownie komisję to kontaktujemy się i oni wtedy sprawdzają czy faktycznie jest lepiej.

Na pewno nie wolno nam rezygnować! Swoją postawą pokażmy, że nam zależy! Na pewno będzie to uwzględnione!

środa, 1 lutego 2017

Przeszłość dziecka...

Dzieci, które do nas trafiają nie są czystą kartą. Te dzieci mają już swoją historię, a my jako rodzice adopcyjni możemy jedynie pomóc im zmierzyć się z tą historią, z przykrymi doświadczeniami...

Ostatnio rozmawiałam z teściami i zauważyłam, że do nich ten fakt nie dociera. No bo co ja znowu wymyśliłam - jak to żłobek może być zły? Taki maluch niespełna roczny to i tak nic nie rozumie... Jakie traumy? Przecież ten dzieciak i tak nie wie, co się dzieje...

Oj nie będzie z nimi łatwo.

A tymczasem zachęcam do zapoznania się z krótkimi filmami poniżej. Tu akurat mamy przykład  starszej dziewczynki, ale w pewnym stopniu myślę, że podobne uczucia dotyczą każdego dziecka adoptowanego.





czwartek, 19 stycznia 2017

ZAGADNIENIA PRAWNE ZWIĄZANE Z PRZYSPOSOBIENIEM - warsztat

Duuuuuużo cennych informacji, nie sposób wszystkiego zapamiętać. Zajęcia bardzo potrzebne dla każdego rodzica adopcyjnego.

KALENDARIUM ADOPCJI

Niby oczywista oczywistość, ale trzeba mieć świadomość że tego kalendarium nie zmienimy. Tak więc jeśli dziecko ma nieuregulowaną sytuację prawną  (a to może trwać tygodniami, miesiącami) to nie pójdziemy krok dalej - czyli nie złożymy wniosku adopcyjnego i nie ma szans na przyznanie styczności  (zabranie dziecka do domu). Możemy jedynie wtedy odwiedzać dziecko w aktualnym miejscu jego pobytu. 
Musimy więc zadeklarować na naszym ostatnim spotkaniu z psychologiem czy decydujemy się na taki układ, czy wybieramy tylko opcję dziecka z uregulowaną sytuacją prawną. Temat do przedyskutowania.

ROZPRAWA SĄDOWA 
To już wybiegamy nieco w przyszłość, kiedy dziecko jest już u nas i tylko trzeba dopiać formalności. Bo z reguły rozprawa jest formalnością. 
Na salę sądową idziemy bez dziecka - ale za to mile widziane są jakieś zdjęcia, najlepiej wywołane. Przepytywany jest najpierw jeden rodzic, potem drugi (odpowiedzi mają się zgadzać, więc słuchajmy uważnie jak odpowiada poprzednik). Mówimy o tym dlaczego wybraliśmy drogę adopcyjną, jaki jest podział obowiązków, jakie choroby ma dziecko... (warto zabrać ściągawkę w postaci książeczki zdrowia) To jest też ostatni moment na wspomnienie o tym, czy zmieniamy imię dziecka.
Po 3 tygodniach następuje uprawomocnienie orzeczenia sądu, dostajemy papiery i potem załatwiamy w USC nowy pesel itp.

URLOPY 
Rodzic adopcyjny to też rodzic - więc traktowany jest w sensie prawnym tak samo. Mamy więc prawo do wszelkich urlopów, dni wolnych na opiekę, becikowego  oraz 500+.
Jako, że my jesteśmy zainteresowani adopcją 1 dziecka jak na razie to po ustanowieniu przez sąd pieczy (papierek, że zabieramy dziecko do domu) to kobieta już może złożyć wniosek o urlop macierzyński +rodzicielski (w sumie rok, pensja 80%). Urlop ojcowski przysługuje dopiero po rozprawie adopcyjnej.

Dopytalam bo mam umowę na czas określony na razie:
do końca umowy płacić będzie firma, po zakończeniu umowy płacić będzie ZUS tylko trzeba to samemu pozalatwiac - bo oni sami z siebie nic nie dają. Trzeba się upomnieć. Ale generalnie jest tak, jakbym była przez rok na macierzyńskim, tylko płatnik mi się zmienia .

Jeśli ktoś adoptuje więcej dzieci na raz to opłaca się składać osobno wniosek o urlop macierzyński, a osobno rodzicielski. Fakt że za rodzicielski płacą wtedy tylko 60% pensji, ale za to macierzyński jest nieco dłuższy niż przy 1 dziecku - a na macierzyńskim płacą wtedy 100% pensji.



.................................
Mieliśmy dziś też spotkanie z księdzem - przewodniczącym komisji kwalifikacyjnej. Jest to praktykowane w stosunku do par po in vitro.
Krótka rozmowa o tym dlaczego zdecydowaliśmy się na adopcję,  jak wygląda nasze praktykowanie religijne oraz jaki jest teraz nasz stosunek do procedury in vitro.
Spotkanie z założenia miało trwać około 40 minut - ale jakoś w naszym przypadku było to 10 minut. I teraz nie wiem co myśleć. Czy to dobrze czy źle? 
 
 
 
 
......................................
*** Znalazłam w Internecie jeszcze trochę informacji o formalnościach po urodzeniu (ewent. przysposobieniu dziecka) (wpisy są z 2008 roku, więc może są jakieś zmiany):
 
(1) Urząd Stanu Cywilnego właściwy ze względu na miejsce urodzenia dziecka (np. w Warszawie dowolny USC, za wyjątkiem ul. Grochowskiej)

Czas na załatwienie sprawy - 14 dni od urodzenia

Dokument który się dostaje - odpis aktu urodzenia dziecka (3 sztuki, bez opłat, ale płatny jest wniosek o odpis)

Wzór wniosku o odpis aktu urodzenia - wzór

Dokumenty potrzebne do uzyskania odpisu:
 - dowody osobiste rodziców
 - zaświadczenie wystawione przez lekarza o urodzeniu dziecka
 - odpis skrócony aktu małżeństwa (jeżeli sprawa załatwiana jest w innym USC niż ślub).

Jeżeli dziecko nie pochodzi z małżeństwa, może być za zgoda matki uznane przez ojca przed sporządzeniem aktu urodzenia, przy sporządzaniu aktu urodzenia lub po sporządzeniu tego aktu.

Uznanie dziecka może nastąpić przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego albo przed sadem opiekuńczym, a za granicą przed polskim konsulem, jeżeli uznanie dotyczy dziecka, którego rodzice są obywatelami polskimi.

Uznanie dziecka nie może nastąpić po jego śmierci.

Kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia oświadczenia o wyborze dla dziecka więcej niż dwóch imion, imienia ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz imienia nie pozwalającego odróżnić płci dziecka.

Rodzice mogą w ciągu 6 miesięcy od daty sporządzenia aktu urodzenia złożyć kierownikowi urzędu stanu cywilnego pisemne oświadczenie o zmianie imienia (imion) dziecka wpisanego do aktu w chwili jego sporządzenia.

(2) po około 3 miesiącach z Urzędu będącego organem gminy (odpowiednio - Urząd Gminy/Urząd Dzielnicy) właściwego ze względu na miejsce zamieszkania rodziców/dziecka - odbiera się PESEL dziecka, a dziecko jest automatycznie meldowane (adres rodziców lub adres jednego z rodziców - jeżeli mieliby różne adresy)

(3) Becikowe
Czas na załatwienie - Pisemny wniosek o becikowe można złożyć w urzędzie gminy lub w ośrodku pomocy społecznej (w miejscu, gdzie wypłacane są świadczenia rodzinne) w terminie 12 miesięcy od dnia narodzin dziecka (zmiana wprowadzona w czerwcu 2007 roku, wcześniej obowiązywal termin 3 miesięcy).
Miejsce załatwiania sprawy - Ośrodek Pomocy Społecznej ze względu na miejsce zamieszkania rodziców/rodzica
Dokumenty potrzebne:
 - wniosek
 - kserokopie dowodu osobistego wnioskodawcy (oryginał do wglądu),
 - akt urodzenia dziecka (kopia a oryginał do wglądu).
 - często również PESEL dziecka (zależy od miasta, można podać później).

Wpłata przysługuje ojcu lub matce albo opiekunowi prawnemu niezależnie od dochodów.
Wpłatę można otrzymać przekazem lub na konto bankowe.
W tym celu należy złożyć:
1)pisemną prośbę o przekazanie należnego świadczenia na rachunek bankowy,
2)dokument potwierdzający numer rachunku bankowego (wydruk lub część wyciągu).

(4) zakład pracy Matki
Do załatwienia - urlop macierzyński
Dokumenty potrzebne:
 - wniosek o urlop macierzyński,
 - akt urodzenia dziecka,
 - oświadczenie o urodzeniu pierwszego lub kolejnego dziecka,
 - PESEL dziecka (z reguły można podać później).

(5) zakład pracy Ojca - poinformowanie Kadr o urodzeniu dziecka
 - akt urodzenia dziecka,
 - PESEL dziecka.

Jedno z rodziców ma obowiązek złożyć oświadczenie woli o zgłoszeniu dziecka jako członka rodziny do ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego, formalności w ZUS dopełnia zakład pracy tego rodzica.

(6) jeżeli rodzina mieszka w mieszkaniu spółdzielczym - zgłoszenie do administracji Spółdzielni faktu urodzenia dziecka - zmiana opłat czynszowych
(7) Zgłoszenie do ubezpieczenia - ZUS

Kto
Osoby podlegające ubezpieczeniu zdrowotnemu (np. pracownicy) mają obowiązek zgłosić do ubezpieczenia swoich członków rodziny, którzy nie podlegają ubezpieczeniu zdrowotnemu z innego tytułu.
Członkami rodziny jest m.in.:
# dziecko własne, dziecko małżonka, dziecko przysposobione, wnuk albo dziecko obce, dla którego ustanowiono opiekę, albo dziecko obce w ramach rodziny zastępczej, do ukończenia przez nie 18 lat, a jeżeli kształci się dalej - do ukończenia 26 lat, natomiast jeżeli posiada orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności lub inne traktowane na równi - bez ograniczenia wieku.

Wymagane dokumenty
ZUS ZCNA - zgłoszenie danych o członkach rodziny, których adres zamieszkania nie jest zgodny z adresem zamieszkania ubezpieczonego, dla celów ubezpieczenia zdrowotnego,
ZUS ZCZA - zgłoszenie danych o członkach rodziny, których adres zamieszkania jest zgodny z adresem zamieszkania ubezpieczonego, dla celów ubezpieczenia zdrowotnego.

Formularze można pobrać w każdej terenowej jednostce organizacyjnej ZUS na "Stanowisku informacji ogólnej" (wykaz jednostek ZUS oraz ich adresów i numerów telefonów znajduje się na stronie internetowej Zakładu www.zus.pl) lub wydrukować z aktualnego programu "Płatnik".

Miejsce i sposób złożenia sprawy oraz odbioru odpowiedzi
Ubezpieczony składa wniosek o zgłoszenie członków rodziny u płatnika składek, który wniosek ten przekazuje do ZUS-u składając formularz ZUS ZCZA - zgłoszenie danych o członkach rodziny, których adres zamieszkania jest zgodny z adresem zamieszkania ubezpieczonego lub ZUS ZCNA - zgłoszenie danych o członkach rodziny, których adres zamieszkania nie jest zgodny z adresem zamieszkania ubezpieczonego.

Terminy
Niezwłocznie.

Gdzie można znaleźć informacje związane ze sprawą lub pomoc merytoryczną
Poradnik "Zasady opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych".

Podstawa prawna
Art. 67 ust. 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. nr 210, poz.2135 z późn. zm.)

(8) Zasiłek macierzyński - ZUS

Prawo do zasiłku

Zasiłek macierzyński przysługuje ubezpieczonej, która w okresie ubezpieczenia chorobowego lub w okresie urlopu wychowawczego:

* urodziła dziecko,
* przyjęła dziecko w wieku do 1 roku na wychowanie i wystąpiła do sądu opiekuńczego w sprawie jego przysposobienia,
* przyjęła dziecko w wieku do 1 roku na wychowanie w ramach rodziny zastępczej.

Zasiłek macierzyński przysługuje również w razie urodzenia dziecka po ustaniu ubezpieczenia chorobowego, jeżeli ubezpieczenie to ustało w okresie ciąży wskutek ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy albo z naruszeniem przepisów prawa, jeżeli zostało to stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu.
Zasiłek macierzyński przysługuje także pracownicy zatrudnionej na podstawie umowy o pracę na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy, z którą umowa o pracę została przedłużona do dnia porodu.

Prawo do zasiłku macierzyńskiego przysługuje także ubezpieczonemu, który przyjmuje dziecko na wychowanie. Również w razie śmierci ubezpieczonej lub porzucenia przez nią dziecka zasiłek macierzyński przysługuje ubezpieczonemu - ojcu dziecka lub innemu ubezpieczonemu członkowi najbliższej rodziny, jeżeli przerwą zatrudnienie lub inną działalność zarobkową w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem.

Matka dziecka, po wykorzystaniu zasiłku macierzyńskiego za okres co najmniej 14 tygodni po porodzie może zrezygnować z dalszego pobierania zasiłku i wcześniej wrócić do pracy. W takim przypadku pozostałą część okresu pobierania zasiłku macierzyńskiego wykorzystuje ubezpieczony ojciec dziecka.

Zasiłek macierzyński jest wypłacany przez okres ustalony przepisami Kodeksu pracy jako okres urlopu macierzyńskiego lub okres urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego. 
Urlop macierzyński w 2017 roku bez zmianPodobnie jak w roku ubiegłym macierzyński wynosi 20 tygodni (14 dla matki, 6 dla matki lub ojca), Urlop rodzicielski to z kolei 32 tyg wolne od pracy. W sumie rodzice będą mogli pozostać z dzieckiem w domu przez 52 tygodnie od jego narodzenia (tyle samo, jak w 2016 roku).

Urlop rodzicielski 2017 - nawet 64 tygodnie!
Urlop rodzicielski wynosi 32 tygodnie, w przypadku urodzenia jednego dziecka i 34 tyg. w przypadku ciąży mnogej. Przysługuje po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, do czasu zakończenia roku kalendarzowego, w którym dziecko ukończy 6.rok życia (nie jak to bylo dotychczas jedynie bezpośrednio po urlopie macierzyńskim). Urlop wychowawczy można pobrać jednorazowo lub maksymalnie w czterech (nie trzech, jak dotychczas) częściach. Mogą korzystać z nich naprzemiennie matka i ojciec dziecka, a części muszą następować jedna po drugiej.

Uwaga! 16 tyg. urlopu rodzice mogą wykorzytać w czasie innym niż bezpośrednio po wcześniejszej części urlopu (maksymalnie do czasu zakończenia roku kalendarzowego, w którym dziecko ukończy 6.rok życia). Tak spożytkowana część urlopu rodzicielskiego będzie pomniejszała przysługujące części urlopu wychowawczego.

Będąc na urlopie rodzicelskim nadal będzie można pracować na maksymalnie 1/2 etatu u prcodawcy, który udziela urlopu. Jednak w 2017 roku pracujący na 1/2 etatu rodzic będący na rodzicielskim, będzie miał możliwość proporcjonalnego wydłużenia urlopu rodzicielskiego do maksymalnie 64 tygodni (68 w przypadku ciąży mnogiej).

Proacownik w kazdej chwili za zgodą pracodwacy może zrezygnować z urlopu rodzicielskiego.

 Jaka jest wysokość zasiłku macierzyńskiego? Istnieja dwie możliwosci:
1. 80% wynagrodzenia otrzymywane przez cały okres urlopu macierzyńskiego i rodziecielskiego.
2. Przez pierwsze 26 tygodni urlopu rodzic otrzymuje 100% wynagrodzenia, a przez kolejne 26 tygodni rodzicielskiego 60%.

Komu przysługuje urlop macierzyński 2017
Z prawa do urlopu mogą skorzystać rodzice zatrudnieni w oparciu o umowę o pracę, a także osoby opłacające ubezpieczenie chorobowe, czyli przedsiębiorcy i zatrudnieni na umowę zlecenie, o ile od przychodu odprowadzane jest ubezpieczenie chorobowe.

Od 2016 roku wszyscy, którym nie przysługuje zasiłek macierzyński (rolnicy, studenci, zatrudnieni w oparciu o umowę o dzieło) będą mogli starać się o świadczenie rodzicielskie w wysokości 1 000 zł netto otrzymywanego co miesiąc przez pierwszy rok życia dziecka.

Wniosek o urlop
Wniosek o urlop macierzyński należy przestawić pracodawcy co najmniej 21 dni po porodzie. Jeśli ojciec zrzeka się z korzystania z urlopu należy to zaznaczyć na wniosku.

Rezygnacja z urlopu

Pierwsze 20 tygodni urlopu jest obowiązkowe, z urlopu rodzicielskiego nie trzeba korzystać. Jeśli mama zrezygnuje z części należnego jej urlopu, wystąpić o niego będzie mógł ojciec dziecka.

W przypadku rezygnacji z urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze, wypłacane jest również wyrównanie zasiłku macierzyńskiego za okres urlopu macierzyńskiego i dodatkowego urlopu macierzyńskiego do 100 proc. podstawy wynagrodzenia. Wyrównanie to przysługuje tylko wówczas, gdy z urlopu rodzicielskiego i zasiłku za ten okres nie skorzysta ojciec dziecka.

Warto wiedzieć!
Z urlopu macierzyńskiego możesz skorzystać także przed porodem. Masz do wykorzystania maksymalnie 6 tygodni, które będą odliczone od urlopu, na który przejdziesz po urodzeniu dziecka.


Niezbędne dokumenty

Dokumentem wymaganym do wypłaty zasiłku macierzyńskiego jest zaświadczenie o przewidywanej dacie porodu - za okres przed porodem albo akt urodzenia dziecka - za okres od dnia porodu oraz oświadczenie o urodzeniu pierwszego lub kolejnego dziecka. Do wypłaty tego zasiłku w przypadku przyjęcia dziecka na wychowanie wymagane jest zaświadczenie o wystąpieniu do sądu z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie przysposobienia dziecka lub przyjęcia dziecka na wychowanie w ramach rodziny zastępczej. Jeżeli zasiłek jest wypłacany przez ZUS, do jego wypłaty niezbędne jest zaświadczenie płatnika składek wystawione na druku ZUS Z-3 - w przypadku pracowników, natomiast w przypadku pozostałych ubezpieczonych niezbędne jest zaświadczenie płatnika składek na druku ZUS Z-3a.

środa, 4 stycznia 2017

ZDROWIE DZIECKA - PROFILAKTYKA, ROZPOZNAWANIE CHORÓB I ICH LECZENIE - warsztat

Przydatne zajęcia, chociaż nazwałabym je raczej codzienną pielęgnacją dziecka. Zajęcia prowadzone przez pediatrę.

ŻYWIENIE
Jako rodzice adopcyjni jesteśmy skazani na żywienie mlekiem modyfikowanym. Są oczywiście nieliczne przypadki, kiedy mamy adopcyjne wywołują u siebie laktację. Jednak jest to dość trudne i wymaga kuracji hormonalnej - a efekty mizerne. Fakt, że "karmienie" piersią pomaga w nawiązywaniu więzi z dzieckiem. Ale z karmieniem nie ma zbyt wiele wspólnego - mleka  przy sztucznie wywołanej laktacji jest po prostu za mało .


Są na rynku różne mleka modyfikowane i tak naprawdę każde z nich są dobre. Wybierajmy wiec dla siebie co nam pasuje. Kierujmy się ogólnymi wytycznymi - w pierwszym półroczu używamy tych produktów  oznaczonych liczbą 1, w drugim liczbą 2 itd. Ale tak naprawdę numery 3 i kolejne to zbędny wydatek, bo większość dzieci po skończeniu 1 roku życia spokojnie może spożywać mleko krowie i jego pochodne.



HIGIENA
Maluchy nie potrzebują codziennych kąpieli od stóp do głów. Ba, nawet takie kąpiele im szkodzą (chemia zawarta w kosmetykach nie jest obojętna dla skóry). Jedyne co wymaga bezwzględności to mycie pupy po "dwójce". Używamy do tego zwykłego mydła dziecięcego .
Smarować codziennie czymś też nie należy, chyba że są konkretne wskazania typu łuszcząca się skóra, odparzenia itd. Jeśli skóra dziecka wygląda zdrowo to nie ładujmy na nią chemicznej papki.



SZCZEPIENIA
Robić szczepienia zgodnie z kalendarzem szczepień, najlepiej wybierajmy te najnowocześniejsze wersje szczepionek (czasem trzeba za nie dopłacić). Mniej szkody wyrządzą szczepionki niż sama choroba, która zwykle zawiera w sobie dużo większą dawkę wirusa.
No i zapomnieć o "ospa party"... Organizowanie takich imprez to szczyt nieodpowiedzialności . Niestety zdarzają się przypadki tragiczne - o czym było głośno w minionym roku.

Kalendarz szczepień 2016 (w 2017 dorzucili pneumokoki)